• Troszkę o mnie

    Zaczęło się w szkole podstawowej, tak gdzieś w siódmej klasie. Posiadanie aparatu było modne.

    Pamiętam mój pierwszy aparat fotograficzny Smiena 8. W latach 80-tych towarzysz każdej wycieczki szkolnej. Które słoneczko wybrać czy może chmurkę, a co z centralnym pierścieniem regulującym otwór przesłony. Ciekawość zaspokajałem metodą prób i błędów. Czarno-białe negatywy nosiłem do lokalnego fotografa w Fordonie, który w piwnicznej ciemni nadawał im życia. Powiedział kiedyś, „robisz coraz lepsze zdjęcia” – to chyba była największa satysfakcja w tamtym czasie, chociaż fotograficzne komplementy padały już ze strony rodziny, a jednym z gwiazdkowych prezentów od kuzynki okazał się aparat AMI 2. Była to puszka na dwunastoklatkowe negatywy 6x6, niestety z bardzo słabą niewymienną optyką. Ale zdjęcia robił, chociaż bardzo wiele brakowało im do dzisiejszej technicznej doskonałości. Jednak ogląda się je z przyjemnością, są jak wino im starsze tym lepsze.

    Po tym okresie nastąpiło kilka lat przymusowej absencji fotograficznej (zasadnicza służba wojskowa, która nieco się przeciągnęła), aby pod koniec lat 90-tych wrócić do fotografii, tym razem już na poważnie. Ukończyłem studium filmowe, kurs filmowania, montażu i obróbki dźwięku. Dobrze zaznajomiony z aspektami technicznymi rozwijałem swoje umiejętności i poszerzałem horyzonty. Realizowałem filmy na potrzeby Sił Zbrojnych. Były to głównie reportaże i filmy szkoleniowe. Dwa z nich zostały docenione na Ogólnopolskim Przeglądzie Filmów Wojska Polskiego. W 2008 roku jako szef zespołu reporterskiego brałem udział w misji w Afganistanie, w ramach Polskiej Grupy Bojowej. Zdjęcia zostały nagrodzone (I miejsce) w ogólnopolskim konkursie fotograficznym pt. "Etos Żołnierza Polskiego w Misjach Poza Granicami Kraju"

    W 2000 roku poznałem Asię, miała aparat Zenit 11, który dostała od rodziców w ósmej klasie, to była miłość od pierwszego wejrzenia ;-).
    Fotografia nieustannie towarzyszyła mojej pracy. Pierwsze zdjęcia ślubne zrobiłem kolegom z pracy, jeszcze na negatywach.

    Nieustannie zmieniał się sprzęt fotograficzny, zmieniało podejście do otaczającej rzeczywistości, pojawiła dbałość o detal. Technika cyfrowa weszła z wielkim hukiem niemalże miażdżąc technikę analogową, po której pozostał jedynie sentyment, a aparaty takie jak Zenit czy Practica (ten drugi miałem pożyczony) ze świetną optyką i konstrukcją wymagającą myślenia przed każdym naciśnięciem spustu odeszły do lamusa. Ale pozostały dobre nawyki, a „cyfra” ułatwiła pracę.

    Wszyscy dzisiaj fotografują, ale kto robi to z pasją?

    Kilka zdjęć



  • Telephone: +48 607222421
    E-mail: fotoleman@fotoleman.com

    Kontakt